strój zimowy 1895 - sesja śnieżna / 1895 winter attire - snowy photoshoot

Hej hej, to ja! Przybywam, aby dać znać, że jeszcze całkowicie nie zarzuciłam blogowania. Ale ponieważ po dłuższej przerwie trudno się zmotywować do pisania ładnie i składnie, to dzisiaj będzie dużo zdjęć, a tekstu tyle, ile potrzeba.

Hi, it's me, I'm still here! I haven't given up on this blog yet, but because it's hard to get into writing after a long hiatus, this post is going to be conveniently picture-heavy.

Strój zimowy z 1895 uszyłam już kilka lat temu, ale zawsze było mi trochę żal, że nie doczekał się porządnych zdjęć. Nie, żeby te, które zrobiła mi wtedy Daisy, były nieporządne (to jedna z moich ulubionych sesji, jakie pojawiły się na blogu, między innymi dlatego, że wyszły mi loczki xD), ale jednak brakowało tam zimowej atmosfery albo ogołoconych z liści drzew, które sygnalizowałyby zimową porę.

My 1895 attire is actually a couple years old, but I felt like it never got properly photographed - not because Daisy's photos weren't sufficient, but because we didn't have snow and generally speaking it looked like March rather then full-on winter.

Dlatego kiedy umawiałam się na zdjęcia z Anną Shilonosovą pomyślałam, że właściwie mogę ten strój wykorzystać jeszcze raz. Od jakiegoś czasu minęło mi już parcie na nowe kostiumy przy każdej nadarzającej się okazji ("ta sama sukienka na dwa bale? NO CHYBA NIE, HURR DURR"), więc tym bardziej nie widziałam przeciwwskazań. I bardzo dobrze, bo trafiłyśmy na idealnie zimową pogodę, strój został porządnie udokumentowany, a ja mogę z czystym sumieniem wpakować go z powrotem do mojej kostiumowej szafy i w spokoju pracować nad kolejnym projektem.

When I was working on details of the photoshoot with Anna Shilonosova, I thought why not reuse my outfit and take properly wintery photos this time? From some time I've been changing my "I-NEED-A-NEW-OUTFIT-FOR-THIS" attitude, and guess what? Not only is it healthier and allows me more time to work on projects I actually care about, but the results aren't too bad either - have a look yourself.






















Komentarze

  1. All are the best ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh my, you look like a living painting! Great job of yours and the photographer.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty